RVRADIO WATYKAŃSKIE
 

Categorie


  Miłość i Solidarność


  Kościół


  Kultura i
   Społeczeństwo



  Dokumenty
   watykańskie



  Synod


  Ekumenizm


  Rodzina


  Młodzież


  Sprawiedliwość i
   Pokój



  Polityka


  Religie i Dialog


  Nauka i Etyka


  Audiencje i Anioł
   Pański



  Podróże apostolskie


Kultura i Społeczeństwo


 home > Kultura i Społeczeństwo  > wiadomość


13/09/2009 17.01.54



Śladami Apostoła Narodów (54)






Pierwszy List do Tymoteusza

Apostoł Paweł napisał Pierwszy List do Tymoteusza prawdopodobnie w Macedonii być może ok. 65 r., czyli między pierwszym i drugim uwięzieniem w Rzymie. Adresat sprawował w tym czasie powierzone mu przez św. Pawła rządy we wspólnocie efeskiej, gdzie natrafiał na duże trudności i borykał się z wielkimi przeszkodami.

Zagrożenia przychodziły nie tyle ze strony środowisk pogańskich, ile raczej od niektórych grup samej wspólnoty chrześcijan, w których dochodziły do głosu kierunki gnostyckie i elementy apokaliptyki żydowskiej. Pisze św. Paweł: „Jak poleciłem ci, byś pozostał w Efezie, kiedy wybierałem się do Macedonii, [tak polecam teraz], abyś nakazał niektórym zaprzestać głoszenia nauki odmiennej, a także zajmowania się baśniami i genealogiami bez końca. Służą one raczej dalszym dociekaniom niż planowi Bożemu zgodnemu z wiarą” (1 Tm 1,3-4).

W Efezie pojawiły się pewne tendencje, ciągle zresztą obecne w historii myśli ludzkiej, by szukać szczęścia na własną rękę z mniej lub bardziej wyraźnym pominięciem Boga. Gnostycy proponowali zdobywanie wiedzy na temat świata i człowieka, która, połączona z wewnętrznym oczyszczeniem, miałaby pozwolić zrealizować wszystkie ludzkie pragnienia. Z kolei głosiciele apokaliptyki mówili o zbliżającym się końcu świata, o strasznych rzeczach, jakie będą miały wkrótce miejsce, o potrzebie zachowania odpowiedniej, niekiedy bardzo surowej, postawy.

Wszystko to wprowadzało poważne zamieszanie w umysłach chrześcijan efeskich, którzy z niepokojem pytali samych siebie o to, gdzie jest prawdziwa nauka i za kim w praktyce trzeba się opowiedzieć?

Zaraz po krótkim opisie tych niebezpieczeństw, św. Paweł daje pierwszą interpretację wydarzeń. „Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. Odstąpiwszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. Chcieli uchodzić za uczonych w prawie, nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani na czym się opierają” (1 Tm 1,5-7).

Miłość płynie z dobrego sumienia. Według Listów pasterskich przede wszystkim nauczyciele i diakoni powinni się charakteryzować sumieniem dobrym (1 Tm 1,5.19) albo czystym (1 Tm 3,9; 2 Tm 1,3). Użycie greckiego terminu syneidesis z tymi dwoma przymiotnikami (agathe i kathara) wskazuje nie tyle na rodzaj wewnętrznego trybunału ile raczej na pewien stan świadomości; świadomości, że zachowujemy w naszym codziennym życiu reguły moralne, które swego czasu zaakceptowaliśmy.

Słowo „sumienie” odbyło długą drogę zanim zostało zaakceptowane w świadomości człowieka. Zaskakujący i zastanawiający jest fakt, że Stary Testament nie ma precyzyjnego terminu, aby wyrazić treść tego, co my dzisiaj nazywamy sumieniem. Stosuje w tym kontekście rzeczownik „serce”, który trafia bardziej do naszej wyobraźni.

Jeśli św. Paweł używa w cytowanym wyżej fragmencie wyrażeń „czyste serce” i „dobre sumienie” jednocześnie, może to wskazywać właśnie na czas, w którym słowo „sumienie” nabierało już dosyć wyraźnego kolorytu. Ale do dzisiaj, jeśli używamy zwrotu „moje sumienie”, trzymamy niekiedy rękę na sercu, by również w ten sposób wskazać, że odnosimy się do czegoś, co jest w naszej głębi, czego będziemy bronić za wszelką cenę.

Sumienie jest darem, ale nie wystarczy go otrzymać i zaakceptować. Trzeba je pielęgnować jak drogocenną perłę i wsłuchiwać się w głos Boży, który przezeń przemawia. Ma ono swoją historię w sensie jednostki i ludzkości. Zaczyna się formować od pierwszych miesięcy naszego życia, kiedy jesteśmy trzymani na ramionach naszych rodziców, później w szkole, w kościele, kiedy mamy częsty kontakt z wychowawcami i bacznie ich obserwujemy, zwłaszcza gdy chodzi o ich oceny w odniesieniu do otaczającej rzeczywistości.

Apostoł Narodów mówi św. Tymoteuszowi i nam wszystkim o potrzebie „dobrego sumienia”; takiego sumienia, które nie jest pojmowane jako dar otrzymany raz na zawsze, ale jako rzeczywistość ciągle kształtowana. Jest ono naszą rozumnością i naszą świadomością dobra i zła, która się rozwija w naszych doświadczeniach pozytywnych i negatywnych.

Jeśli mówimy dzisiaj o zagrożeniach płynących z wielopłaszczyznowego relatywizmu, zwłaszcza etycznego, nie możemy go nie dostrzegać także wewnątrz Kościoła. W jego historii, również nie tak dalekiej, były tendencje, by wszystko dokładnie określić, opisać, wyjaśnić co można a czego nie można. Niektórym ludziom dawało to pewną pomoc w ich ocenie moralnej, ale problem był w tym, że życie ludzkie jest tak bogate i stwarza tak wiele sytuacji, że nawet najlepszy podręcznik teologii moralnej nie jest w stanie przewidzieć ich wszystkich.

Wydaje się jednak, że dzisiaj idziemy w odwrotnym, równie niebezpiecznym kierunku. Nie zachowujemy niektórych norm, bo – naszym zdaniem – nie dotyczą one spraw istotnych, bo są przestarzałe, bo nie biorą pod uwagę dzisiejszego kontekstu, bo przecież wszyscy inni tak postępują. I oto nagle pojawia się sytuacja, kiedy samych siebie pytamy: jak takie rzeczy są możliwe w Kościele? Co więcej: dlaczego osobiście miałem w tym swój udział?

Św. Paweł przestrzega w Pierwszym Liście do Tymoteusza, że ci, którzy odrzucają dobre sumienie, stają się rozbitkami w sprawach wiary (por. 1,18-19). Sam zaś dziękuje Bogu, któremu służy jak jego przodkowie z czystym sumieniem, gdy nieustannie wspomina św. Tymoteusza w swoich modlitwach (por. 2 Tm 1,3).

My również prośmy Boga, abyśmy, za pośrednictwem Apostoła Narodów, otwierali się na słowo Boże, które jest światłem na naszej drodze, przyjmowali je przez wiarę i modlitwę, stosowali w praktyce i w ten sposób właściwie formowali nasze sumienie.

ks. Waldemar Turek


  « Strona poprzednia

 


Kultura i Społeczeństwo

13/09/2009 17.22.30
Wenecja: katolickie nagrody filmowe


13/09/2009 17.13.19
Abp Zimowski: farmaceutom potrzeba kodeksu etycznego


12/09/2009 18.31.06
Magazyn w sobotę


12/09/2009 16.59.19
Dziennik 12.09.2009 - wersja dźwiękowa


12/09/2009 16.58.51
Odkryty nowy fragment Kodeksu Synajskiego



Kategorie pokrewne


Strona poprzednia  Strona poprzednia
Homepage  Home page
Napisz do redakcji  Napisz do redakcji
top
top
All the contents on this site are copyrighted ©. Webmaster / Credits / Legal Conditions
top
top